środa, 5 czerwca 2013

Miłość na zawsze

Postanowiłam napisać funfiction. Omg. Nie będzie on o paringu lecz o miłości między kobietą i mężczyzną.
Bohaterowie: brak paringu, Kai, Seon(fikcyjna bohaterka)
Uwaga1 Przepraszam za błędy, na prawdę nie jestem w tym dobra oraz pisałam to pod wplywem impulsu. Uwagi mile widziane
Uwaga2 scena łóżkowa


"Miłość na zawsze"

          Kochali się, naprawdę się kochali, lecz spotykali się coraz rzadziej, z powodu jego prób. Częściej przebywał z chłopakami niż z nią. Kiedyś chodzili razem do szkoły baletowej. Kochali tańczyć. Byli najlepszą parą na zajęciach oraz po za nimi. Wyznał jej miłość tańcząc, a ona dołączyła się i powiedział:
-Też ciebie kocham.-a następnie podarowała mu ich pierwszy pocałunek.
To był początek ich pięknej i kruchej miłości Seon i Kaia.
           Seon zawsze namawiała swojego chłopaka na udział w castingach do różnych wytwórni płytowych. Świetnie tańczył ale także miał talent do rapowania. Był doskonałym kandydatem na biasa, idola kpop, oraz kolejnym dance machine. Seon także chodziła na castingi za namową Kai. Chciała być sławna, myślała że jest dobra. Lecz mówili jej że ruchy taneczne nie są dokładne, piruety żle wykończone a ze śpiewaniem nic nie da się zrobić. Seon zrezygnowała z marzeń. Dalej tańczyła w małej szkółce, lecz już dla przyjemności.
           Pewnego wieczoru w trakcie jej rutynowego rozciągania zadzwonił dzwonek. Otworzyła drzwi i ujrzała przystojnego wysokiego chłopaka. Znała go. Poznała po jego czarnych oczach, które zawsze charakterystycznie się na nią patrzyły. Kochała te oczy. Kai nic nie mówił , ona zresztą też. Zbliżał się do niej i delikatnie przytulił. Schylił się jej do ucha i spytał czy jest na to gotowa. I powiedział jej tylko :
-Kocham cię.
Seon zastanawiała się , nie wiedziała co Kai miał dokładnie na myśli, lecz przypomniała sobie wszystkie ich cudowne chwile. I pokiwała głową. -Tak, też cię kocham.
           Bala się tego. Chciała żeby ta osoba była wyjątkowa. Chciała to zrobić z miłości. Jej pierwszym stał się Kai.
           Zaczęli się całować. Objęci powili zaczęli cofać się do jej pokoju. Czuli się swobodnie. Nikogo nie było w domu.Delikatnie padli na łóżko, wczuwając się w nastrój. Zdejmowali z siebie nawzajem kolejne części odzieży, aż byli nadzy. Zabezpieczyli się i byli gotowi. Kai bał się że mu nie wyjdzie, że coś schrzani. Ona bała się bólu. Lecz nie czuli nic tylko przyjemność, Chłopak upewnił się czy są gotowi. Seon przyciągnęła go i pozwoliła mu w siebie wejść. Kai zaczął powoli troszeczkę przyspieszając ruchy swoich bioder. Seon całowała go po umięśnionym od tańca torsie. Chłopak czuł do niej miłość. Oboje czuli się świetnie. Chwila kiedy Kai doszedł trwała wiecznie. Był to najpiękniejszy moment w ich życiu. Seon jęknęła z podniecenia i zaczęło jej robić się gorąco. Chciała więcej, było jej przyjemnie. Poczuła miłość. Miłość na zawsze.
       Leżeli objęci okryci kołdrą. Nie mówili nic. Żyli chwilą. Piękną chwilą. Seon pocałowało go delikatnie w policzek i szepnęła : dziękuję .
-Muszę ci coś powiedzieć.-Zaczął Kai, Seon wzdrygnęła się.-Jadę do Seulu. Mam kontrakt w SM.
-To cudownie-dała mu ogromnego buziaka.-Kiedy?
-W następnym tygodniu.- nie patrzył na nią lecz na bardzo interesujący biały sufit.
Odsunęła się od niego. Nic nie mówiła. Nie mogła zrozumieć. Zaczęła wątpić w to co się przed chwilą stało. Nie wyobrażała sobie już siebie i Kai razem w przyszłości. widział tylko jego i przyczepione fanki, którym mówi w tym momencie bezwartościowe słowa, tak ważne dla niej: Ja jeż ciebie kocham.
         Nie widzieli się ze sobą od ich pierwszego razu 3 dni. Lecz Seon postanowiła pójść porozmawiać z Kaiem o nich.
-I co z nami będzie?-popłynęły jej łzy. Leżała na kanapie Kaia oparta na jego kolanach.
-Co ma być? Kochamy się, jesteśmy i będziemy razem.-zaczął ją całować po szyi.
-Przestań...-odepchnęła go jego głowę.- mówię na pewno. Nie wiem czy wytrzymam takie długie rozłąki.
Kai milczał. Sam myślał na ten temat, ale nie mógł odrzucić tak wielkiej szansy.
        Minęły miesiące. Kai trenował w Seulu,a Seon tańczyła do muzyki ptaków w parku. Spotykali sie okazjonalnie. Dzielili się swoimi wrażeniami i spędzali chwile kochając się. Kai nie raz opowiadał jakich poznał cudownych ludzi. Chciał zabrać Seon do Seulu, aby poznała D.O, Sehuna, Krisa i innych, ale ona wolała leżeć u niego na kolanach w jego malutkim mieszkanku na szczycie budynku.
       Nadszedł czas Showcasu. Kai zaprosił ukochaną i podarował jej miejsce w pierwszym rzędzie na widowni. Ona jednak przez cały czas czegoś mu nie mówiła. Dostała stypendium do szkoły baletowej w L.A. Miała lot do USA od razu po występie chłopaków.
      Kai wszedł na scenę. Czuł mocne bicie serca. Nie bał się tańczyć, bał się rozczarować Seon.  Widział ją w pierwszym rzędzie. Uśmiechała się i pokazywał gest Hwaiting! Chłopak poczuł przypływ energii i zatańczył najlepiej jak się da. Gdy Kai musiał zrobić aegyo wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć i zbliżyły się do sceny. Wszystkie wizje Seon się sprawdziły. Kiedy fangirle przysłoniły dziewczynę, wstała i wyszła z sali. Tylko odwróciła się stojąc w drzwiach i szepnęła: Miłość na zawsze. Kocham cię. Wybiegła zalana łzami,
      Ochrona kazała uspokoić się fankom i kazała im z powrotem usiąść. Kai szukał wzrokiem swojej dziewczyny. Nie było jej. Wpadał mu do głowy tysiąc pytań. Co się stało? Gdzie jest? Zawiodłem ją? Po zakończonym show chłopak od razu wybiegł w poszukiwaniu ukochanej. Mimo, że został otoczony przez fanki dalej wykrzykiwał imię Seon. Kai wrócił do swojego miasteczka. Nie zastał tam Seon. Zastał tylko liścik na ich ulubionej kanapie. Mimo że Kai to twardy chłopak popłynęła mu łza. Był na nią zły lecz wiedział że zrobiła to z miłości. Kai był trochę podłamany. Opuszczał rozgrzewki i łapał coraz częściej kontuzje. Chodził smutny. Nie cieszył się na widok fanek. Nic go nie obchodziło. Nikomu nie powiedział co zaszło, nawet swojemu najlepszemu przyjacielowi D.O. Wiedział, że spotka jeszcze Seon. Nigdy nie przestanie jej kochać i nigdy nie pokocha innej.
*
*
*
Wow. Mam nadzieję że wam się podobało. Wiem. Masa błędów(przecinki.. wszystko). Ale uczę się. Doceniam uwagi i negatywne komentarze.

wtorek, 4 czerwca 2013

Xoxo kiss and hug

Exo
Exo
Exo
Exo...
Dziękuję bardzo  Shiro -->blog, która udostępniła album Xoxo Exo, jesteś po prostu najlepsza(i mój komentarz: były to porostu emocje podczas pobierania płyty ;D). Co mogę powiedzieć na temat tej płyty? To to że jest świetna, chociaż nie polubiłam dwóch piosenek. 3.6.5. oraz Peter Pan. Wydają mi się one takie podobne do obecnych przebojów w radiach, a zwłaszcza 3.6.5. W tej piosence jest nawet słyszalny krowi dzwonek podobny do dzwonka 1D. Ale to tylko moja opinia. Reszta albumu jest po prostu cu-do-wna. Pokazując teledysk do Wolf, wciągnęłam moją koleżankę w świat kpopu. Jej biasem jest D.O. Zauroczył ją swoim anielskim głosem. Sama tak powiedziała. i jeszcze tym : ^^
Nawet ja uważam że wyszedł tu uroczo

Najbardziej nie mogłam się doczekać My lady oraz Baby dont cry. Trochę się bałam że nie będą w całości dobre tak jak z teaserów. I nie potrzebnie się o to martwiłam. Ponieważ są to najpiękniejsze zmysłowie piosenki jakie kiedykolwiek słyszałam. Ok teraz to może trochę przesadzam ale naprawdę czuję się świetnie wiedząc że chłopacy już wrócili i wydali coś dobrego. AAAA !!!! <crying>
Fajnie by było gdyby przyjechali do polski ale zapewne ominą nasz kraj  ogromnym łukiem, bo nawet
nie dużym tylko ogromnym. Ale kto wie. (God, please, give me Kai ^^)
Zaczęłam czytać fanfiki. I jestem pod wrażeniem polskiej wyobraźni. Na prawdę.... nigdy nie zjem ogórka. Jeśli ktoś zna jakieś fajne funfiki albo sam je tworzy to proszę podać mi likna przeczytam i skomentuje.

Najgorszą rzeczą na profilu biol-chem jest profil biol-chem. Nie wiem jak ja sobie dam radę przyswoić tyle informacji na maturę. Martwię się a zostały jeszcze 2 lata. Trochę żałuję że nie poszłam na mat-fiz, ponieważ byłam laureatką z fizyki w gimnazjum. Ech ale marzenia trzeba jakoś spełniać. Tak... kiedyś będę lekarzem ;D

Do wakacji zostało 25 dni <33333
Zamierzam wypocząć w moim mieście z przyjaciółmi. nie mam możliwości nigdzie wyjechać. Muszę nacieszyć się tym co mam ;)

Dzięki Shiro za pierwszy komentarz na moim blogu.
I tez z niecierpliwością czekałam na comeback Shinee... Waaaaj zoooo zyyryyjoos ;D

sobota, 1 czerwca 2013

Kpop i dzień dziecka

Długo nie pisałam, ponieważ jakoś nie mogę się przekonać do prowadzenia bloga. Nie wiem czy się do kogoś zwracać czy nie, bo mnie nikt nie obserwuje. <crying> Nie wiem o czym pisać, ale może będę pisala tak od siebie o sobie. o moim dniu. Może w końcu ktoś zauważy moje starania. Wracając do tematu posta. Jedniu lubią 1D, inni JB, inni Motorhead, a ja po prostu lubię muzykę koreańską tak zwany kpop. Ostatnio wróciło Exo i chciałabym trochę o tym napisać. Otóż, czekałam na nich 1,5 roku od ostatniego wydanego MV. Aż w końcu przedwczoraj wyszedł teledysk do piosenki Wolf. Uważam że jest świetna. Wpadająca w ucho, chwytliwa. Chłopacy spisali się świetnie. D.O i jego głos anioła mnie poprostu powala, a taniec Kaia jak zawsze z pasją. Kai jest moim ulubionym członkiem zespołu właśnie za to że tańczy, ponieważ sama kocham tańczyć , a on mnie inspiruje do dalszych ćwiczeń. Mogę nawet powiedzieć że dzięki kpopowi zaczęłam tańczyć. Naprawdę kocham zamknąć się w pokoju włożyć w uszy słuchawki, puścić jakąś cudowną piosenkę i wytańczyć to co leży na sercu. Może kiedyś pokażę jakiś cover mojemu przyszłemu jednemu obserwatorowi którego nie mam. Ale może kiedyś.  Chyba za często użyłam słowa tańczyć. Ach, tak i tak tego nikt nie czyta. 
Dzisiaj był dzień dziecka. Myślałam że rodzice zapomnieli, a tu niespodzianka. Dali mojemu bratu i mi po torebce różnych słodyczy.Mimo że mam 17 lat to tak i tak bardzo się cieszyłam z takiego prezentu.

1. Miałam się dzisiaj uczyć do łaciny.
2. Tego nie robiłam.
3. Tumblr to mój najlepszy przyjaciel i spędzam z nim każdą chwilę mojego dnia.
4. Kocham kpop.
5. EXO <3
6. Mogę powiedzieć że nie które piosenki  1D i JB są fajne.
7. Mój komputer rozpuścił moje batoniki z biedry. 
8. Zmieniłam telefon na gorszy żeby mieć ruszającą się tapetę... Kai <3
9. Wciągu najbliższych tygodni wyjdą moje ulubione seriale PLL i Skins. 

Macie tu (nikt) link do Wolf by Exo :
http://www.youtube.com/watch?v=gAal8xHfV0c

i chciałabym tylko powiedzieć żebyście nie używali lakieru do paznokci essencce glam nude ponieważ się strasznie odpryskuje.

Na zdjęciu w telefonie Kai -dance machine

To na tyle. Mam nadzieję że ktoś mnie w końcu zaobserwuje. Staram się, pamiętajcie, Będzie lepiej. Buziaki Xoxo Kiss and Hug



środa, 1 maja 2013

Czy jest to krem bb?

Krem bb AVON
Cześć, dzisiaj postanowiłam opublikować moją pierwszą recenzję kosmetyku a jest nim Avon ideal flawless BB. Polski rynek kosmetyczny jest od ponad roku bombardowany przez kremy bb, mimo że nie mają nic wspólnego z oryginalnymi kremami bb z Azji. Pewnego razu oglądając katalog Avonu zobaczyłam że nawet i ta firma postanowiła wydać krem tego typu. Postanowiłam więc kupić próbkę w odcieniu ivory. Kiedy już dostałam ten produkt , zauroczyłam mnie mała tubka kremu(próbki), ale to chyba jeden z kilku plusów. Na początku zniechęciłam się trochę , bo jak go rozsmarowywałam na twarzy pojawiały się straszne smugi i moja twarz się okropnie świeciła ;/ Odłożyłam więc to coś na jakiś czas. Ale kiedy skończył mi się beznadziejny podkład znowu powróciłam do kremu bb z avonu. Od ostatniego używania minęło dużo czasu, naoglądałam się wiele filmików na temat nakładania oraz sprawiania żeby krem wyglądał doskonale na twarzy. Zamiast rozsmarowywać wklepywałam go oraz po zaaplikowaniu nakładałam puder matujący. W tym momencie pokochałam próbkę. Postanowiłam więc kupić pełną wersje i znowu się rozczarowałam. Opakowanie nie było tak super. W kremie było więcej (tak mi się wydaje) tych świecących cząsteczek. Próbka kosztowała 7 zł, a pełne opakowanie 42 zł. Uważam że jest to cena nieadekwatna do wszystkiego. Taki krem bb kosztuje w biedronce 13 zł i chyba go kupie żeby też wypróbować . Krem bb z avonu jest to krem przede wszystkim dla osób o doskonałej cerze, ponieważ nie kryje nawet troszeczkę. Wykończenie nie jest matowe , a ja szukam takiego kosmetyku. Odcień ivory czasami jest doskonały ale czasami wyglądam w nim strasznie. Ogólnie nie mogę nazwać tego kosmetyku kremem  bb rodem z Azji, ale zwykłym kremem koloryzującym typu ten dla młodzieży z nivea(nawet ten był lepszy). Zamiast tego kremu mogłam dołożyć 20 zł i kupić sobie jeden z tańszych prawdziwych kremów bb. Nie kupujcie tego! Chyba że macie inne zdanie na ten temat(piszcie w komentarzach) lub macie z byt dużo hajsu <3

* korek od tej tubki jest z próbki, bo gdzieś mi się zapodział oryginalny
Mam nadzieję że recenzja się podobała . Wszystko co napisałam to prawda i moje osobiste zdanie wiec zero hejtu . Kurczę nie mogę jakoś się zebrać żeby pokazać wam mój jakiś outifcik. Kiedy indziej... xoxo Zoey ;* 


wtorek, 30 kwietnia 2013

Wow drugi post

Dzisiejszy dzień był super. Po pierwsze  zero klasówek, zero ocen. Klasówki z dzisiaj zostały przełożone na po majówce. Mam super nauczycieli. Po drugie mam cudowne koleżanki z którymi kocham spędzać czas, chociaż szkoda że mogę spędzać czasu z moim chłopakiem, którego nie mam ;/  Rożki truskawkowe po szkole... pyszne. O... i okazało się że mój nauczyciel jest na prawdę spoko. Postanowił że nie będziemy mieli normalnego w-f, ponieważ sala była już przygotowana na tegoroczne matury, tylko 1 godz siedzimy w jednej salce a potem idziemy do parku. Btw. był fajnie ubrany. Ach te koszulki  Armani, bluzy z wranglera <3 Po trzecie: MAJÓWKA, w moim przypadku 2 tygodnie wolnego. Z pewnością spotkam się ze znajomymi. Mam zamiar spędzić ten czas aktywnie, no ale pewnie wyjdzie że zostanę znowu przy komputerze. Luuudzie... Muszę zacząć mieć życie. A jak wy spędzacie majówkę?
Po powrocie do domu zastałam uroczy prezent od mojego brata. Pokażę wam go niżej. Mimo że często się z nim kłócę to tak i tak go kocham.
W poprzednim poście wspominałam że pokażę wam  mój dzisiejszy outficik , ale mama zabrała aparat a mój telefon to jeden wielki śmieć, wiec może kiedy indziej.
 
Ok... zrobiłam telefonem -.- Lizaka oczywiście zjadłam i był przepyszny <3 Dzięki brat ;*

Piszcze komentarze, obserwujcie bo to dopiero początek... xoxo Zoey 

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

CZEŚĆ

Cześć, mówcie mi Zoey. Po wielu tygodniach bombardowania mnie inspiracjami polskich blogerek i vlogerek postanowiłam założyć bloga i JA. Pewnie zastanawiacie się po co kolejny bezsensowny blog o modzie i o zwykłym życiu codzienny w świecie internetu... otóż chciałabym się podzielić z wami moimi doświadczeniami z modą, makijażem , pomysłami .... i sobą. Jestem osobą dosyć cichą. Tak mi się wydaje. Nie musi być o mnie głośno w szkole. Nie lubię się zgłaszać, wyrażać swojej opinii. Dlatego mam nadzieję że ten blog pomoże mi się przełamać (nawet i w necie, ech ;/... ale sam fakt ;*) Chociaż czasami nie można mnie powstrzymać od gadania, śmiania się. OŁEKEJ.... Może nie jestem aż tak drętwa ;) Pierwszy taki super post pojawi się jutro. Pokaże wam w mój outficik. Chyba nawet będzie fajny, stylowy? Może taki gif powitalny
Już kocham wszystkich swoich swoich przyszłych obserwatorów.
Xoxo , ZOEY 

Ps. Pomóżcie wymyślić mi super nazwę na bloga ;D