Dzisiejszy dzień był super. Po pierwsze zero klasówek, zero ocen. Klasówki z dzisiaj zostały przełożone na po majówce. Mam super nauczycieli. Po drugie mam cudowne koleżanki z którymi kocham spędzać czas, chociaż szkoda że mogę spędzać czasu z moim chłopakiem, którego nie mam ;/ Rożki truskawkowe po szkole... pyszne. O... i okazało się że mój nauczyciel jest na prawdę spoko. Postanowił że nie będziemy mieli normalnego w-f, ponieważ sala była już przygotowana na tegoroczne matury, tylko 1 godz siedzimy w jednej salce a potem idziemy do parku. Btw. był fajnie ubrany. Ach te koszulki Armani, bluzy z wranglera <3 Po trzecie: MAJÓWKA, w moim przypadku 2 tygodnie wolnego. Z pewnością spotkam się ze znajomymi. Mam zamiar spędzić ten czas aktywnie, no ale pewnie wyjdzie że zostanę znowu przy komputerze. Luuudzie... Muszę zacząć mieć życie. A jak wy spędzacie majówkę?
Po powrocie do domu zastałam uroczy prezent od mojego brata. Pokażę wam go niżej. Mimo że często się z nim kłócę to tak i tak go kocham.
W poprzednim poście wspominałam że pokażę wam mój dzisiejszy outficik , ale mama zabrała aparat a mój telefon to jeden wielki śmieć, wiec może kiedy indziej.
Ok... zrobiłam telefonem -.- Lizaka oczywiście zjadłam i był przepyszny <3 Dzięki brat ;*
Piszcze komentarze, obserwujcie bo to dopiero początek... xoxo Zoey